Nadciśnienie tętnicze, zwane potocznie nadciśnieniem a fachowo chorobą nadciśnieniową, to schorzenie układu krążenia charakteryzujące się okresowo lub stale podwyższonym, skurczowym (górnym) i rozkurczowym (dolnym) ciśnieniem tętniczym. Według danych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, nadciśnienie tętnicze występuje u ponad 10 mln Polaków. Z powodu wysokiego ciśnienia krwi cierpi też 60 mln Amerykanów. Dane dla ogółu populacji naszej planety są zatrważające: w 2010 r. jedna trzecia dorosłej populacji świata, czyli 1.3 miliarda ludzi, cierpiała na nadciśnienie tętnicze, a jak szacują specjaliści, w roku bieżącym liczba ta osiągnie wielkość 1.56 miliarda.
Cicha natura nadciśnienia tętniczego
Nadciśnienie tętnicze nazywane bywa „cichym zabójcą”, albowiem do czasu wystąpienia powikłań, choroba przebiega zazwyczaj skrycie. Tak więc przez wiele lat chorobie nadciśnieniowej nie towarzyszą zazwyczaj niepokojące objawy. Wprawdzie z czasem mogą pojawić się bóle głowy, nadmierna pobudliwość, bezsenność, łatwe męczenie się, a sporadycznie uczucie kołatania serca, zaczerwienienie twarzy, szyi lub klatki piersiowej, ale objawy te są na tyle rzadkie i mało charakterystyczne, że najczęściej je lekceważymy. Jeżeli jednak przypadkowo, np. w wyniku rutynowego badania lekarskiego, nie zostanie wykryta podwyższona wartość ciśnienia tętniczego, po wielu latach ukrytej fazy choroby pojawiają się poważne jej powikłania zdrowotne: niewydolność nerek, niewydolność mięśnia sercowego, zawał serca, udar mózgu lub zespół otępienny. Dlatego też rocznie około 9.4 miliona ludzi na całym świecie umiera z powodu problemów związanych z nadciśnieniem tętniczym, z czego 51% z powodu udaru mózgu a 45% z na skutek problemów sercowych.
Problemy z lekami przeciwnadciśnieniowymi
Można oczywiście zapobiec tym groźnym problemom zdrowotnym, diagnozując nadciśnienie i wdrażając odpowiednią trapię opartą na lekach obniżających ciśnienie krwi. W samej tylko Ameryce lekarze wypisują rocznie ok. 700 mln recept na leki przeciwko nadciśnieniu. Już sama ta liczba sugeruje, że lekarze nazbyt pochopnie szafują takimi środkami. Kij ma bowiem zawsze dwa końce, a leki na nadciśnienie mogą wywoływać skutki uboczne, takie jak np. problemy gastryczne, duszności, kaszel, apatia, senność, obniżenie nastroju czy obniżenie sprawności seksualnej. Ponadto długotrwałe stosowanie leków przeciwnadciśnieniowych często prowadzi z czasem do obniżenia ich skuteczność terapeutycznej.
Alternatywne podejścia do zarządzania nadciśnieniem
Warto wiedzieć, że działania podejmowane we wczesnej, bezobjawowej fazie choroby nie muszą obejmować bezwzględnie leczenia farmakologicznego. Z nadciśnieniem możemy wtedy radzić sobie z powodzeniem ruchem i dietą, i to nie tylko dlatego, że ruch i dieta obniżają wagę ciała, co normalizuje ciśnienie, ale też z tego powodu, że niektóre składniki pokarmowe obdarzone są zdolnością obniżania ciśnienia krwi. W odróżnieniu od leków, przeciwnadciśnieniowe składniki pokarmowe nie generują niepożądanych efektów działania, a wręcz przeciwnie – najczęściej niosą jeszcze dużo szersze pożytki zdrowotne. W ostatnim czasie składniki takie wzbudzają niezmiernie żywe zainteresowanie naukowców. I właśnie do grupy takich składników pokarmowych możemy zaliczyć białka serwatkowe…
Białka serwatkowe jako potencjalny środek na nadciśnienie
Białkiem serwatkowym, jako środkiem na nadciśnienie, naukowcy zainteresowali się szczególnie od czasu, gdy ustalili, że bioaktywne peptydy serwatki posiadają zdolność hamowania enzymu konwertującego angiotensynę (ACE), czyli że są inhibitorami ACE, tak samo jak jedna z grup leków na nadciśnienie. Dlatego też przeprowadzono stosunkowo dużą ilość badań klinicznych, których celem było potwierdzenie, czy spożywanie białek serwatkowych przez ludzi rzeczywiście doprowadzi do normalizacji ich ciśnienia tętniczego krwi. W związku z rosnącą liczbą tego typu badań, niedawno grupa naukowców pod kierownictwem Mahdi Wajdi dokonała systematycznego przeglądu wszystkich tych eksperymentów i metaanalizy ich wyników, uwzględniając ostatecznie 18 badań klinicznych, wykonanych przy współuczestnictwie w sumie 1177 pacjentów cierpiących z powodu nadciśnienia.
A połączona analiza wszystkich tych badań wykazała, że suplementacja białek serwatkowych powoduje istotną redukcję skurczowego ciśnienia krwi, chociaż w przypadku ciśnienia rozkurczowego efekty te nie są już tak spektakularne. Jednakże 10-tygodniowa suplementacja izolatu białek serwatkowych w dawce ponad 30 g dziennie obniża również istotnie ciśnienie rozkurczowe, w 100% przypadków pacjentów z nadciśnieniem i nadwagą, ze wskaźnikiem masy ciała (BMI) powyżej 25.
Jak więc podsumowali autorzy, ich metaanaliza wykazała, że przyjmowanie suplementów białek serwatkowych znacząco zmniejsza wartość ciśnienia krwi, niemniej potrzebne są dalsze badania na dużą skalę, aby prześledzić dokładny mechanizm działania aktywnych peptydów oraz ustalić optymalną dawkę dobową, która pozwoli na uzyskanie korzystnego wpływu suplementów białek serwatkowych na ciśnienie krwi osób dorosłych.
Sławomir Ambroziak
Źródło:
https://www.nmcd-journal.com/article/S0939-4753%2823%2900208-9/fulltext

