Białko jako składnik materii organicznej i pożywienia znamy już od 200 lat. Białko zostało odkryte przez szwedzkiego chemika, Jacoba Berzeliusa, który nazwał je w 1838 r. proteiną. Nadając białku wywodzącą się z greki nazwę „protein”, która oznaczała „pierwszego rzędu”, Berzelius miał świadomość, iż jest to najważniejszy składnik chemiczny materii ożywionej. Niemniej, pomimo ustalonej rangi i dwóch wieków historii badań białek, nadal nie ma pośród naukowców zgodności co do tego, ile białka powinniśmy spożywać dziennie i czy wysokie jego spożycie wpływa dobroczynnie, czy szkodliwie na nasz organizm.
Co wiemy o białku?
Białko jest głównym budulcem przyrody ożywionej, a więc również organizmu człowieka. W odniesieniu do białek nasz organizm zachowuje tzw. stan równowagi dynamicznej. Oznacza to, że w każdej chwili tracimy i natychmiast odbudowujemy pewną ilość białek naszego ciała. Proces ten, nazywany obrotem białkowym, potrzebuje – w celu sprawnego przebiegu – dowozu odpowiedniej ilości białka z diety. Musi się tutaj zgadzać tzw. bilans białkowy, czyli ilość spożywanego musi równoważyć ilość traconego codziennie białka. Jeżeli nie równoważy, mówimy o ujemnym bilansie białkowym, który w dłuższej perspektywie czasowej skutkuje negatywnymi konsekwencjami w obszarze zdrowia i tężyzny fizycznej.
Aby wyrównać bilans białkowy, a tym samym zapewnić sobie optymalny stan zdrowia i właściwą tężyznę fizyczną, przeciętny mało aktywny człowiek powinien spożywać codziennie przynajmniej 70 g zwierzęcego lub 90 g białka roślinnego. W przypadku wysokiej aktywności fizycznej, normy te rosną do 90 i 120 gramów. Białka roślinnego potrzeba więcej, z uwagi na jego niższą, tzw. aktywność biologiczną.
Więcej badań, więcej wątpliwości
Pomimo wyżej przedstawionych ustaleń, nadal pojawiają się kontrowersje co do tego, ile białka w diecie jest potrzebne do osiągnięcia optymalnego stanu zdrowia, szczególnie u osób starszych. Niektórzy badacze sugerowali powiązania pomiędzy wyższym spożyciem białka zwierzęcego a zwiększonym ryzykiem śmiertelności z powodu raka i chorób sercowo-naczyniowych. Inni, że białko roślinne może mieć korzystny wpływ na zdrowie, a jeszcze inni wskazywali na powiązania pomiędzy zwiększonym spożyciem białka a zmniejszonym ryzykiem śmiertelności.
Dlatego też, biorąc pod uwagę niejednoznaczne wyniki badań kohortowych, dotyczących związku pomiędzy spożyciem białka a śmiertelnością, wykonano ostatnio badanie, którego celem było wykorzystanie danych z projektu NHANES III Amerykańskiego Narodowego Centrum Statystyki Zdrowia, obejmującego blisko 16 tys. kobiet i mężczyzn pow. 19. roku życia, do zbadania powiązań pomiędzy spożyciem białka zwierzęcego i roślinnego, a ryzykiem zgonu z przyczyn ogólnych, nowotworowych i z powodu chorób układu krążenia u osób dorosłych, w różnych grupach wiekowych.
W wynikach tego najnowszego badania nie stwierdzono związku pomiędzy spożyciem białka zwierzęcego i spożyciem białka roślinnego a śmiertelnością ze wszystkich przyczyn. Podobne wyniki uzyskano w przypadku śmiertelności z powodu chorób układu krążenia odnośnie spożycia białka zwierzęcego i białka roślinnego. Zaobserwowano natomiast odwrotną zależność pomiędzy śmiertelnością z powodu raka a poziomem spożycia białka zwierzęcego, czego nie stwierdzono w odniesieniu do białka roślinnego.
Dlatego też, podsumowując wyniki swojego badania, jego autorzy zakomunikowali, że nie stwierdzają istotnych związków pomiędzy spożyciem białka w diecie a ryzykiem zgonu niezależnego od przyczyny, z powodu chorób układu krążenia czy nowotworów, obserwując jednocześnie redukcję ryzyka zgonu z powodu nowotworów wraz ze wzrostem spożycia białka zwierzęcego.
Sławomir Ambroziak
Źródło:
https://cdnsciencepub.com/doi/10.1139/apnm-2023-0594

